Prelekcja o. Symeona o Jego Afrykańskiej Misji

E-strona Sołectwa Rachowiceczwartek, 16 Sierpień 201821:10 Brak odpowiedzi

W niedzielne popołudnie 29.07.2018 o godz. 16.00 odbyło się w salce obok plebani spotkanie o. Symeona z osobami zainteresowanymi Jego pracą misyjną w Republice Środkowej Afryki. Prelekcja była połączona z prezentacją zdjęć.
Znane nam Listy misyjne pisane przez o. Symeona przez pryzmat Jego spojrzenia i przeżyć świadczą o Jego uduchowieniu i olbrzymim zaangażowaniu w działo misyjne. Ukazuje to nam poniższy cytat z Jego refleksji, zaczerpnięty z jednego z listów:

„ Motto: „Niemądry to wędrowiec, który pociągnięty urokiem 
ukwieconych łąk zapomina,dokąd miał zamiar skierować swe kroki" 
- rzekł swego czasu św. Grzegorz Wielki.

„Toć to idę ścieżyną między domem, a Domem. Idę wytrwale. Idę z radością.
Idę z tęsknotą. Idę z nadzieją. Za mną góry, za mną morza, za mną doliny i strumienie. Za mną miasta, za mną wioski, za mną łąki i kwiaty.
Głowa pełna jest wspomnień pięknych chwil, miodowych miesięcy, gorących lat. Pamięć przywołuje wspaniałych ludzi, niezapomniane spotkania, bezcenne spojrzenia.
Dziś u mego boku inni ludzie. Wokół mnie inne obrazy. Pod stopami inne kamienie.
Wczoraj było bajeczne. Dziś jest piękne. Ale jutro … jest boskie.
Wspominaj więc z radością, Drogi Przyjacielu, żyj z pełnym zaangażowaniem i wytęż wzrok ku Temu co nadchodzi. Niech Ten który jest, który był i który przychodzi obficie Ci błogosławi!”
[o. Symeon Masarczyk ofm]

Prelekcja była niejako uzupełnieniem listów o. Symeona, poprzez pełniejsze przybliżenie życia w Afryce, a jednoczenie wzbogaciła naszą wiedzę o kraju, w którym przebywa i zachęciła do dalszego zainteresowania się nim.
Jest to kraj pięknych pejzaży i dziewiczej przyrody, gdzie panuje klimat tropikalny, wilgotny, gdzie praktycznie są dwie pory roku: deszczowa oraz sucha.
Roślinność jest gęsta i bogata gatunkowo i ma ściśle równoleżnikowy charakter, którego wyznacznikiem są opady i okresy ich występowania.
Fauna jest bogata i reprezentuje ją wiele różnych gatunków. Żyją tu stada słoni, bawołów, lwy i lamparty, hieny i szakale. Na sawannach są żyrafy i różne gatunki małp, nad rzekami bytują hipopotamy i krokodyle. Bogaty jest też świat ptaków, z których wiele cechuje się kolorowym upierzeniem.
Jest to kraj, gdzie prawie wszystkie tropikalne insekty i gady próbują zaszkodzić nie tylko Europejczykowi, ale i miejscowej ludności, a zwłaszcza dzieciom.
Podczas nieznośnej pory deszczowej niebo jest prawie cały czas zachmurzone i mimo, że słońce nie świeci bezpośrednio, to powietrze nagrzane jest niemiłosiernie.
Drogi w mieście są w tragicznym stanie. Jeżeli na głównych ulicach są jeszcze pozostałości asfaltu, to w drogach bocznych niejednokrotnie wielkie dziury wyrównane są czasem po prostu śmieciami. Najpopularniejszym miejscem tankowania – byle jak poruszających się motocykli, są butelkowe stacje benzynowe.
Choroby stanowią zagrożenie zarówno dla podróżujących, jak i dla ludności miejscowej. Dostęp do nieskażonej wody pitnej i sanitariatów spełniających podstawowe standardy w wielu rejonach jest ograniczony, co w znaczący sposób przekłada się na wysoką zachorowalność na choroby infekcyjne i inwazyjne, takie jak: malaria, choroby przewodu pokarmowego, choroby odzwierzęce, pasożytnicze.
Częste są ukąszenia lokalnej fauny.
Małe dzieci szczególnie narażone są na wszystkie te zagrożenia. Dlatego niemowlę w dużej chuście nie opuszcza prawie pleców matki – wystają mu tylko nóżki i głowa. Matka jeśli nie niesie na głowie jakiegoś ciężaru, stara się trzymać chustę tak, aby jakiś podmuch owiewał dziecko. Dzieciaki starsze niż pięć lat zajmują się już pracą zarobkową: sprzedają orzeszki, owoce lub naprawiają buty.
Można też odnieść wrażenie, że dorośli mężczyźni poza: gadaniem, spaniem niczym już się nie zajmują.
W tym kraju nie wolno fotografować bardzo wielu rzeczy czyli: obiektów rządowych, militarnych, policyjnych, mostów, wieży przekaźnikowych… nie wolno także niczego, co pokazuje kraj w złym świetle.
Katolickie mszalne ceremonie niedzielne to coś naprawdę oryginalnego, prawie gdzie indziej niespotykane – zawsze długie – do dwóch godzin.
Celebra Mszy Świętej nie jest sformalizowana (pisał o tym w listach o. Symeon). To zawsze jest fiesta, coś muzycznie ciekawego, ze wspaniałym brzmieniem chóru. Msza Święta to zdarzenie radosne, w czasie którego klaszcze się i prawie tańczy.
To zrozumiałe, że taki zapał religijny i spontaniczność tych ludzi stanowią dla misjonarza budulec i motywację do dalszej trudnej i niebezpiecznej pracy.
Szkoda tylko, że Republika Środkowej Afryki to kraj, gdzie w każdej chwili możliwy jest wybuch zamieszek lub walk zbrojnych. Ataki te na szczęście nie mają tła religijnego. Problem leży w bogactwie tego kraju. Republika Środkowej Afryki ma złoża uranu, diamentów i złota.
Czując się Przyjaciółmi Misji z całego serca dziękujemy ojcu Symeonowi za wielkie poświęcenie i ofiarę Jego trudu i sił, życząc Mu  ”…Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad Tobą, niech Cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech Cię obdarzy pokojem Lb 6, 24-26″.
Możemy naszemu misjonarzowi Symeonowi równocześnie ze wsparciem modlitewnym okazać dobroć i hojność w postaci choćby najdrobniejszego gestu materialnego.

Do pobrania:

Formularze wpłaty na ofiarę misyjną

 

Afrykańska codzienność o. Symeona w zdjęciach

Oprac. i  wybór zdjęć: E.Jaszczuk

Msza Święta w intencji chorych i uroczyste spotkanie u ks. Proboszcza

E-strona Sołectwa Rachowiceczwartek, 2 Sierpień 201821:49 Brak odpowiedzi

W dniu  02-08-2018 odbyła się Msza Święta , podczas której  został udzielony sakrament „Namaszczenia Chorych” wszystkim chorym i ludziom starszym naszej Parafii.
Sakrament chorych jest obrzędem przejścia. Pozwala przekraczać sytuacje graniczne: z choroby do uzdrowienia, ze śmierci do życia wiecznego.
Sakrament namaszczenia chorych bardzo często kojarzony jest z przygotowaniem chorego na śmierć. Nic bardziej mylnego – sakrament ten ma pomóc choremu w powrocie do zdrowia. Sakrament umacnia i pomaga w znoszeniu, cierpień związanych z chorobą czy starością w duchu chrześcijańskim. Umacnia i pomaga w bólu, cierpieniu, którym towarzyszy zwykle lęk, niepokój, a nawet strach oraz przykre uczucia bezradności, samotności, niezrozumienia, odrzucenia…; daje również przebaczenie grzechów, przywraca zdrowie.
Jezus w sakramencie chorych uzdrawia przede wszystkim ducha, psychikę.
Jak kiedyś Chrystus z wielką troską odwiedzał chorych, by podnosić ich na duchu i uzdrawiać, tak obecnie przychodzi w osobie kapłanów, aby chorego umocnić, przebaczyć i przygarnąć. .. Czułe namaszczenie świętym olejem ma w sobie coś tkliwego, kobiecego, macierzyńskiego. Przyjmując sakrament namaszczenia chorych, spotykamy Jezusa jako Ojca i Matkę, który wspiera nas swą męską siłą, a jednocześnie po macierzyńsku bierze w ramiona. Spotkanie z Nim rodzi pewność, że przechodząc ze świata ziemskiego do niebieskiego, będziemy czuć macierzyńską miłość, którą otula nas Bóg (A. Grün).
W Liście św. Jakuba czytamy: „Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone” (Jk 5,14).
Sakramentu chorych udziela się przez namaszczenie czoła i rąk chorego olejem chorych, z towarzyszącymi słowami modlitwy:
„Przez to święte namaszczenie niech Pan w swoim nieskończonym miłosierdziu wspomoże ciebie łaską Ducha Świętego.
Pan, który odpuszcza ci grzechy, niech cię wybawi i łaskawie podźwignie.”

Tradycyjnie jak co roku ks. Proboszcz zaprosił wszystkich  uczestników mszy do salki na spotkanie przy kawie, napojach chłodzących i ciastach domowej roboty, upieczonych i podarowanych przez ofiarne  i życzliwe Parafianki.
Przygotowaniem i organizacją przyjęcia zajęły się panie – zdjęcie obok.
Piękna muzyka w wykonaniu naszego pana Organisty wypełniała serca zaproszonych gości radością i wdzięcznością za dar  wspólnotowego bycia razem.
Seniorzy dziękują ks. Proboszczowi, Paniom obsługującym i wszystkim innym Osobom chcącym zachować anonimowość, za wspaniałe przyjęcie, za dar serca i za uczucie ciepła, jakiego zaznali będąc tak hojnie i serdecznie goszczonymi.

Zdjęcia z uroczystości udzielenia sakramentu „Namaszczenia chorych” w parafii p.w. Trójcy Świętej

wyk. Elżbieta Jaszczuk:

Materiały źródłowe:
Życie Kościoła – Siedem Sakramentów Świętych,
Posted by Jezuici| 12 września 2014 | Aktualności | Namaszczenie i co dalej?
Materiały opracowane przez: ks. Damiana Napieracza

Bóg nie ma wakacji

E-strona Sołectwa Rachowicesobota, 16 Czerwiec 201813:47 Brak odpowiedzi

Lato zagościło na dobre i wielu z nas stara się gdzieś wyjechać i oderwać od rutyny codziennych obowiązków. Wakacje to przecież czas zasłużonego odpoczynku, zabawy i odreagowania całorocznych stresów. I to prawda, ale bywa, że biorąc urlop od tychże obowiązków, zdarza się niektórym brać „urlop od swego chrześcijaństwa”. Ktoś powiedział kiedyś mądre zdanie, że dla zbyt wielu chrześcijan życie wiary ogranicza się tylko do niedzielnej Mszy św., bez żadnego związku z poniedziałkiem. Podczas wakacji różnie bywa nawet z niedzielną Mszą św. A i atmosfera towarzysząca popularnym formom odpoczynku, jak zorganizowane wczasy, podróże czy kolonie zdaje się nie służyć praktykom
religijnym. Jak zatem nadać naszym wakacjom rys chrześcijański?
Spora grupa ludzi zarówno młodszych jak i starszych od lat pozostaje wierna takim formom wakacyjnego odpoczynku jak rekolekcje oazowe i piesze pielgrzymki. I chociaż statystycznie liczba ich uczestników zmniejsza się, to przecież można powiedzieć, że te dwie najważniejsze formy chrześcijańskiegowypoczynku przetrwały próbę czasu. Ich formuła łączy modlitwę i powagę z radością i zabawą. Ale nie jest
to „tania” rozrywka, która pozostawia w człowieku pustkę. Ich celem bowiem jest określona formacja religijna i moralna uczestnika. Ci, którzy choć raz udali się na trasę pielgrzymkową do Częstochowy (i nie tylko), albo uczestniczyli w piętnastodniowych rekolekcjach oazowych najczęściej chcą ponowić to
doświadczenie. Oazy i pielgrzymki to zresztą nie jedyne formy chrześcijańskiego wypoczynku. Wiele parafii organizuje w tym czasie półkolonie dla dzieci i młodzieży, które spędzają wakacje w domu. Dla dzieci z rodzin najuboższych szansą na wyjazd mogą być kolonie Caritas, dla chorych zaś wczasorekolekcje.
Niekoniecznie jednak trzeba uczestniczyć w tego typu zorganizowanych formach odpoczynku, aby nadać swoim wakacjom rys chrześcijański. Sprawdzianem chrześcijaństwa i miłości bliźniego może być zwykła podróż zatłoczonym pociągiem w upalny letni dzień i to, czy dołączymy do gromady poirytowanych i krzyczących na siebie pasażerów (w takich sytuacjach zawodzi nawet kultura osobista). Gdziekolwiek też dojedziemy i będziemy spędzać wakacje, powinniśmy „być chrześcijaninem”.
Bo chrześcijaństwa nie można zakładać i zdejmować jak maskę,w zależności od sytuacji. Być może podczas podróży zawędrujemy do jakiegoś zabytkowego kościoła i znajdziemy się w tłumie innych zwiedzających. W zagranicznych świątyniach zdarzy się nam nawet zobaczyć turystów rozmawiających przez komórkę. Zwiedzając tego typu miejsca, niebezpiecznie łatwo jest zapomnieć o ich sakralnym charakterze. Dlatego nawet krótka modlitwa przed tabernakulum będzie znakiem naszego chrześcijaństwa.

Dusze czyśćcowe

E-strona Sołectwa Rachowicesobota, 9 Czerwiec 201821:37 Brak odpowiedzi

Oto cztery powody, dla których warto modlić się o ukojenie dla braci i sióstr w czyśćcu:
1. Ból jest prawdziwy
Cierpienie odczuwane w czyśćcu jest porównywane przez świętych do płonięcia w ogniu. W zasadzie, niektórzy święci twierdzą, iż ból przeszywający dusze nieznacznie różni się od tego doznawanego w piekle.
2. Dusze to nasi krewni
Łączą nas więzy krwi ˗ babcie, ciocie, wujkowie i rodzice ˗ wszyscy ci, którzy odeszli, prawdopodobnie są teraz w czyśćcu. Powinniśmy modlić się za ich dusze, bo jest to oznaka  naszej miłości. Nawet jeśli nie znasz bądź nie masz zmarłych krewnych w rodzinie, to wszystkie dusze w czyśćcu są naszymi braćmi i siostrami. Poprzez chrzest jesteśmy spokrewnieni w Chrystusie, zatem więź ta powinna nas zachęcać do działania w imieniu tych osób, które same nie mogą już niczego uczynić.
3. Ty też możesz tam trafić
Bądźmy szczerzy, większość z nas nie jest wystarczająco święta, by przejść obok czyśćca prosto do nieba. Dlatego bardzo prawdopodobne jest to, że i my doświadczymy oczyszczenia. Gdybyś to ty tak strasznie cierpiał, nie chciałbyś chociaż na moment poczuć ulgi? Modlitwa za dusze jest wypełnieniem zasady wzajemności, danej nam przez Chrystusa, która mówi: „traktuj innych tak, jak Ty chciałbyś być traktowany”.
4. Modlitwa za innych przyniesie ci radość
Taka forma troski zostanie nagrodzona. Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie moment spotkania z braćmi i siostrami, za których się modliłeś? Jak się poczujesz wiedząc, że skromną modlitwą tak bardzo im pomogłeś? „Wchodząc do nieba wielu z nich będzie podchodzić do nas, dziękując nam” – powiedział arcybiskup Fulton Sheen.
Każda nasza modlitwa, drobny akt strzelisty, daje wytchnienie duszom cierpiącym w czyśćcu. Jednak największym darem jest ofiara Mszz Świętej. To ona gasi palący płomień
czyśćcowy, dlatego też wielu wiernych składa ofiary do skarbony z przeznaczeniem na msze za dusze czyśćcowe, zamawia msze za swoich bliskich zmarłych, w tym także msze gregoriańskie (30 mszy odprawianych bez przerwy przez miesiąc)

Copyright ©2018 by Rada Sołecka Rachowice